Dzisiaj jak na pędzlarnie przystało, mam przyjemność przedstawić Wam pędzel do cieni od Makeup Revolution E101. Kolejny raz sprawdza się u mnie na blogu, że tanie nie znaczy złe.
Bardzo lekki pędzel do cieni z czarną rączką, złotymi napisami i czarną skuwką, która zaciska włosie. Wygląda elegancko, naprawdę mi się podoba.
Pędzel posiada dość krótkie, ale miękkie i elastyczne włosie syntetyczne. Kształt pędzelka to typowy języczkowy. Zaokrąglone, płaskie włosie. Dobrze nakłada się nim cienie na powiekę, ale z uwagi na swoje nieduże wymiary raczej sprawdzi się do precyzyjnego dokładania kolejnych cieni aniżeli np. całego cienia na powiekę. Dobrze się z nim pracuje również w przypadku dolnej powieki, gdyż jest płaski co znacznie ułatwia rozcieranie cienia w tym miejscu.
Pędzel kosztuje około 10 złotych i był to bardzo dobry, tani zakup. Po myciu nie gubi włosia, nie odkształca się, łatwo czyści. Dzięki swojej precyzyjności pozwala na zabawę z kolorami. Polecam poszerzyć swoją kolekcję o pędzel E101 od MUR.
A Wy używałyście pędzli od MUR?
Zapraszam dzisiaj na bardzo krótki, ale treściwy wpis dotyczący palet Iconic od MUR. W serii palet dziennych przedstawiłam Wam dwie z nich - tj. Iconic 1, oraz Iconic 2. Dzisiaj zapraszam na zestawienie kolorystyczne obydwu palet wraz z ostatnią - Iconic 3. Mam nadzieję, że ten wpis pozwoli wybrać niezdecydowanym swoją wersję kolorystyczną.
Dla przypomnienia tutaj zapraszam na recenzje palety 1:
oraz na tutaj na recenzje palety 2:
Iconic 3 jeszcze nie pojawiła się na moim blogu, ale zamiast tego przygotowałam dla Was zestawienie kolorystyczne 3 palet. Starałam się te zdjęcia robić tak, żeby oddać w 100% ich rzeczywisty kolor co czasami nie jest łatwe, bo aparat przekłamuje kolory i o pomyłkę niestety nie trudno, ale mam nadzieję, że mi się udało.
Moją ulubienicą oczywiście jest Iconic 3. A Wam która się podoba?
Czy którejś z Was pomoże to zestawienie? :)
Zapraszam na kolejny wpis z serii dotyczącej palet dziennych. Dzisiaj pod lupę biorę kolejną paletę z serii Iconic od Makeup Revolution. Recenzję i swatche palety Iconic 1 możecie znaleźć tutaj.
Paleta jest godną następczynią wersji Iconic 1. Druga wersja natomiast otwiera nowe możliwości kolorystyczne dla spragnionych jeszcze większej ilości naturalnych/neutralnych/dziennych kolorów. Wszystkie palety z tej serii zamknięte są w czarnej kasetce z przezroczystym wieczkiem.
Szczegółowo o jakości, trwałości i konsystencji cieni rozpisałam się w poście dotyczącym Iconic 1 do którego też odsyłam (tutaj), ponieważ w tej kwestii palety się nie różnią. Dalej jest to doskonała jakość za niską cenę.
Cienie w tej wersji wydaja mi się bardziej cieplejsze i posiadające więcej złotych tonów aniżeli wersja poprzednia.
W palecie kolejno od lewej strony znajdujemy:
1 - mat w waniliowym odcieniu
2 - metaliczne złoto
3 - jasna waniliowa satyna
4 - metaliczna miedź
5 - matowy zimny brąz
6 - zimne-szare złoto
7 - lekko brązowe złoto
8 - metaliczna szarość
9 - jasno-beżowy szary metaliczny odcień
10 - metaliczny ciepły brąz
11 - ciemna metaliczna czekolada
12 - matowa czerń
Poniżej swatche - i co najlepsze - cienie na powiece są równie intensywne jak na ręku:
Paletę tak jak poprzedniczkę uwielbiam i polecam zakupić ze względu na jakość cieni i za ich ilość (12) przy bardzo niskiej cenie (20zł). Iconic 2 nieco cieplejsza od Iconic 1, posiadająca cienie jasne i ciemne pozwalające na makijaż dzienny, ale też sprawdzająca się podczas wieczorowych malowanek. Mój zachwyt MUR nie ma końca, ale dobrze, że coś wreszcie jest i tanie i dobre.
Dla zainteresowanych poprzednimi paletami z serii Palet dziennych podsyłam linki do poprzednich wpisów:
W7 Naked nudes
Lovely Nude make up kit (classic)
Sleek Au naturel
MUR Iconic 1
A Ty na jaką paletę stawiasz na co dzień? :)
Dzisiaj zapraszam Was na wpis o tanich pomadkach, które można zakupić poniżej 10zł. W przeglądzie wezmę pod uwagę 4 pomadki z firmy MUA i jedną pomadkę od MUR. Jeżeli chcecie się przekonać czy tanie to też dobre to zapraszam do czytania dalej!
Zapraszam Was dzisiaj na kolejną już odsłonę serii przeglądu palet dziennych. Dzisiaj pod lupę idzie paleta od MUR - Iconic 1. W następnych częściach pojawiają się pozostałe - Iconic 2, oraz Iconic 3, oraz ich podsumowanie zatem bacznie obserwujcie bloga! ;-)
Zapraszam Was dzisiaj na recenzje soczystej intensywnej palety. Trochę tańszy odpowiednik palety Acid od Sleeka. Ale czy równie dobra? Zapraszam do czytania dalej ;-)
Zapraszam Was na recenzje palety 8 odcieniu od MUR, która kryje w sobie 2 rozświetlacze i 6 świetnych róży. Paleta Hot Spice jest naprawdę hoooot i warto ją kupić, a dlaczego? Zapraszam do czytania dalej!
Zapraszam dzisiaj na recenzje palety, która zrobiła na mnie naprawdę duże wrażenie. 32 naprawdę genialne cienie, które z pewnością stworzą nam anielskie spojrzenie... ;)
Zapraszam Was dzisiaj na recenzje doskonałego rozświetlacza, który sprawdzi się przy wielu typach urody, oraz cudownie rozświetli Wasze policzki i uwydatni odpowiednie partie twarzy ;-) Zainteresowane? Zapraszam dalej!
To jeden z moich ulubionych rozświetlaczy, a uwielbiam go dlatego że jest trwały i daje doskonały efekt na policzkach... a pomyślec, że kiedyś nawet nie przyszło mi do głowy, żeby kupić rozświetlacz! Broniłam się rękoma i nogami, tworzyłam sobie jakieś historyjki, że mi nie będzie pasował, a jednak się okazał czasem i niezbędnikiem, gdyż pięknie ożywia twarz. Wypiekany rozświetlacz z Make up Revolution o odcieniu Golden Lights zamknięty jest w dość mocnym plastikowym opakowaniu z przezroczystą (oczywiście łaaatwo rysującą się) pokrywką.
Rozświetlacz ma piękny złoty odcień z delikatnymi drobinkami, które - na szczęście! - nie wygladają tandetnie i tanio, ale pięknie odbijają światło i rozświetlają buzię.
Produkt jest bardzo wydajny, mimo prawie codziennego używania zużycie jest naprawdę minimalne. Oprócz tego jest trwały - utrzymuje się na mojej buzi tak 6-7 godzin. Podczas nakładania nie obsypuje się, pozwalając tym samym na łatwą aplikację. Ale! Mała ilość produktu na pędzlu daje szybko intensywny efekt na policzku dlatego też warto używać dobrego pędzla i nakładać ten rozświetlacz umiejętnie i delikatnie, w przeciwnym razie z uwagi na dużą ilość błyszczących drobinek może dać efekt komicznym i tandetny. Wydaje mi się, że to może być jedyny zarzut w stronę tego produktu, bo za 15zł nie wiem czego można więcej wymagać... Gdy tylko użyje się go odpowiednio potrafi dać naprawdę ładny efekt.
Jak Wam się podoba? Miałyście lub macie ten rozjaśniacz czy jakiś inny króluje na Waszych toaletkach?
Uwielbiam to, że istnieją palety tanie, dobre, mega napigmentowane, trwałe i pozwalające stworzyć doskonałe makijaże. Nierealne? A jednak - prześwietna paleta Hoooot smoked, o tak, jest bardzo hot!
Musze przyznać, że kiedyś dawno temu przygarnęłam jakąś paletę z MUR i bardzo sie zrazilam na długi czas. Pierwsze lody przełamały intensywne pomadki, a już całkowitą barierę złamała ta paleta. Taka o sobie, taka o zwykła, średniej jakości kasetka (oczywiście rysująca się bardzo łatwo) z 12 cieniami.

Pierwszym plusem i dużym moim zdziwieniem były rozmiary palety, ponieważ oglądając ją w internecie miałam wrażenie, że jest bardziej węższa (coś na style palety nude make up kit od lovely), oraz myślałam, że sam plastik palety jest dość cienki, a w sumie jest dość masywny.
Ale! Przechodząc do sedna, bo przecież to nie okładka zdobi książkę, a paletę nie zdobi kasetka :D W środku - tak jak powyżej wspomniałam - znajdujemy aż 12 cieni i co najlepsze:
- trwałych (przetestowałam na bazie i bez bazy i w obu przypadkach byłam z nich i utrzymanej jakości makijażu zadowolona)
- tanich (paleta kosztuje 20 zł w przeliczeniu na 12 sztuk wychodzi nam tylko 1,67 zł za 1 cień - obłęd!
- bardzo dobrze napigmentowych (i to jak w powyższym - nie potrzebują bazy, żeby dać intensywny efekt)
oraz ma w sobie jeden cień, w którym się totalnie zakochałam - jest to matowy, cielisty cień, którym doskonale radzi sobie w rozcieraniu innych cieni - dawno takiego szukałam i nie myslałam, że go tutaj spotkam :D
W palecie znajdujemy zarówno błyszczące jak i matowe cienie. Doskonały do rozcierania kremowy, przepiękny energetyzujący niebieski, świetne odcienie opalizujących fioletów. Na zdjęciach poniżej możecie zobaczyć ich moc, oczywiście nakładane na rękę bez bazy:
Uważam, że ta paleta jest doskonałą opcją na makijaż wieczorowy, na prawdziwe hoooot smoked! Do makijażu poniżej nie używam żadnego dodatkowego cienia, w całości wykonana przy użyciu powyższej palety.
Polecam, polecam, poooolecam. To tylko 20 zł, to tylko 1,67zł za cień, a efekt nieziemski. Ja? Jestem zachwycona! A Wy?
Zapraszam na profil 'pedzlarnia' @Instagram