#030 klasyk paleta Sleeka - Sunset

czwartek, maja 07, 2015 pedzlarnia 13 Comments

Mam wrażenie, że ta paleta Sleeka to taki pewniak, klasyk, taka paleta o której prawie wszyscy wiedzą. Zdaje mi się, że nowo wychodzące palety Sleeka nie są owiane aż taką legendą... bo trochę Sunset dla mnie to taka legenda. Dużo o niej słyszałam, dużo się naoglądałam i mam. Zatem zapraszam Was do dogłębnego przeglądu palety klasyka wg. Pędzlarni ;-)


Jak zawsze w przypadku Sleeka zmierzamy się z czarną, bardzo niepozorną kasetką z lusterkiem zawierającą 12 cieni mineralnych.


Rzeczowo i na temat - cienie o wysokiej pigmentacji, bardzo dobrze się je nakłada, blenduje, dobrze się rozcierają, nie tracą na oku pigmentacji. Są trwałe zarówno na bazie jak i bez niej. Czy można chcieć czegoś więcej? W sumie nie... ale! Jest to chyba jedyna paleta, w której cienie podczas nakładania mają tendencje do osypywania się. Nie wiem czy taki egzemplarz trafiłam, czy Sunset tak ma?


I oto przechodząc do jej wnętrzności natrafiamy 12 pięknych, naprawdę pięknych żywych, mocnych kolorów o pikowanej fakturze. Kolorystycznie dobrane są tak, że można tworzyć z nich przepiękne makijaże, a ten obłędny ni stąd ni zowąd błękitny cień jest taka wisienką na torcie i całym sercem tej palety.


Trzeba jednak przyznać, że paleta zachowana jest raczej w jednej kolorystyce (oprócz tego rodzynka niebieskiego oczywiście!), co powoduje, że cienie są do siebie dość podobne, ale! dzięki temu przy użyciu jednej palety możemy wykonać naprawdę piękne przejścia między kolorami, bo przecież odcienie mamy podane z góry.





Nie są to odcienie matowe (a chociaż kocham maty - to mi to tutaj nie przeszkadza), dają połysk, ale nie chamski i bazarowy, ale gustowny i z klasą dzięki czemu pasuje i do makijażu dziennego jak i wieczornego.

A czarny cień? A jest czarny jak smoła!


Nie wierzycie? No to patrzcie na swatche ;-)



Obłęd, czyż nie? Dlaczego wszystkie palety nie mogą mieć takiego nasycenia? ;)

Kocham, uwielbiam i szczerze polecam. 

Zobacz również:

13 komentarzy:

  1. Kolorki piękne, ale u mnie z pewnością by się nie sprawdzała taka paletka :) W różach mi bardzo źle, błękit użyję może raz do roku, a pozostałe kolory też nie są zbyt dzienne :) Ale patrzeć na zdjęcia i swatche uwielbiam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy dokładnym roztarciu można uzyskać piękną mgiełkę, także na dzień jak najbardziej sie nadają

      Usuń
  2. Kolory są super! Uwielbiam takie! I bardzo adekwatna nazwa!

    OdpowiedzUsuń
  3. Paletka zawiera przecudne kolory! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tę paletkę i mimo że nie używam z niej wszystkich kolorów to bardzo lubię te cienie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda? nie da się jej nie lubić :)

      Usuń
  5. Kilka lat temu miałam tą paletkę ale sprzedałam bo kolory do mnie nie pasowały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jej nie potrafiłabym sprzedać :D

      Usuń
  6. Bardzo lubię sleekowe paletki :) kolory mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń