#051 3x HAKURO: H51, H50S, H24

poniedziałek, lipca 13, 2015 pedzlarnia 6 Comments

Zapraszam Was na pierwszy wpis z serii 3x TAK dla Hakuro, czyli przegląd za każdym razem 3 pędzli, które lubię, używam i polecam. Pędzle Hakuro uważam za dobre jakościowo i przystępne cenowo. Warto kupować sobie je pojedynczo, bo nie będzie to duży wydatek, a szybko można uzbierać ciekawą kolekcję. Gotowe? Dzisiaj pod lupę leci H51, H50S, H24.


Moje pędzle, a szczególnie te do podkładu już trochę przeżyły i już trochę ze mną są co po nich widać. Ale to tylko dowód na to, że naprawdę jestem z nich zadowolona i lubię je używać ;) 

Zaczynamy przegląd!

H51


Jest to pędzel z dwukolorowego włosia syntetycznego. Ciemne włosie z białym końcówkami przyciętymi na prosto. Włosie jest bardzo gęste, mocno zbite w metalowej obręczy (skuwce? ;) ). Mimo, że może na to nie wygląda, ale jest bardzo miękki! Dzięki swoim gabarytom pozwala na szybkie, ale bardzo dokładne i równomierne nałożenie podkładu na twarz. Jest już ze mną długo i mogę potwierdzić, że nie zostawia na twarzy smug, nie wypada z niego włosie, nie odkształca się i jest mało wymagający jeżeli chodzi o czyszczenie co jest dla mnie dużym plusem ze względu na konieczność bardzo częstego mycia tego pędzla. Można go stosować do wszelakich innych płynnych produktów, tj. korektory, czy róże, oraz produktów mineralnych. Pędzel ma swoją wagę, drewniana rączka i srebrna skuwka powoduje, że widać po nim, że jest solidnie wykonany. Dobrze trzyma się go w dłoni i łatwo z nim pracuje.

H50S


To taki mniejszy brat pędzla H51, ale dzięki temu, że jest mniejszy to jest bardziej precyzyjny. Tak jak poprzednik składa się z włosia trójkolorowego syntetycznego. Gęsty, nawet bardzo, a przy tym miękki. Włosie przycięte na prosto. Zastosowanie takie samo jak pędzla H51 - płynne podkłady, korektory, róże, oraz produkty mineralne. Pozwala na precyzyjne nałożenie wybranego produktu, bez smug, oraz umożliwia budowanie poziomu krycia np. korektora czy podkładu. Dla mnie jest jednym z zamienników, gdy np. H51 schnie na parapecie. 

H24


Ostatni już pędzel z tej ferajny to przemiły, przemiękki i przepuszysty ścięty pędzel do konturowania. Włosie trójkolorowe syntetyczne. Sprawdza się świetnie do precyzyjnego konturowania twarzy przy użyciu bronzerów, róży, lub rozświetlaczy. Lekko spłaszczone włosie zostało przycięte po skosie - takie wyprofilowanie pozwala na nałożenie równomierne produktów, czyli pozwala zamienić nieestetyczny placek różu na pięknie podkreślony policzek. Włosie jest bardzo delikatne i elastyczne, ale nie odkształca się i nie traci swojego kształtu.



Najdroższy z całej trójki jest pierwszy pędzel i kosztuje około 30-35zł, pozostałe pędzle znajdziemy poniżej 30 zł. Nie wydaje mi się to wygórowaną ceną szczególnie zważywszy na czas na jaki nam te pędzle posłużą, lub porównując z Beauty Blenderem, który szybciej sie zużywa i jest dużo droższy. 


Czy któryś pędzel z tej trójki gości u Ciebie?

Lubicie pędzle Hakuro?

Zobacz również:

6 komentarzy:

  1. Z tej trójki nie mam żadnego ale za to posiadam dwa inne i jestem z nich bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kiedyś, ale nie do końca byłam zadowolona. Teraz używam pędzli Lili Lolo - polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. też mam Lily Lolo, również polecam :)

      Usuń